Miesiąc temu listonosz przyniósł mi paczkę, w której znajdowały się trzy opakowania suplementu diety Skinelle 25+, 35+, 45+. Ja oczywiście zarekwirowałam 25+, natomiast resztę podarowałam mojej mamie.
Sumiennie przez 30 dni, dzień w dzień łykałam tabletki, rano po posiłku. Ważne jest by obrać sobie jedną (stałą) porę do przyjmowania leku, dając możliwość lepszej skuteczności specyfiku.
Skinelle opracowało formułę upiększającą w tabletce. Wiadomo, że w zależności od etapu życia kobiety, na jej skórze są widoczne różnorakie oznaki starzenia się skóry.
25+
- utrata kolorytu
- zmarszczki mimiczne

- cienie pod oczami
- ziemistość cery
35+
- utrata kolorytu
-ziemistość cery
- pogłębiające się zmarszczki
- przebarwienia pigmentacyjne
- cienie pod oczami
- utrata elastyczności
45+
- utrata kolorytu
- ziemistość cery
- głębokie zmarszczki
- uczucie suchości skóry
- przebarwienia pigmentacyjne
- utrata jędrności
Dlatego też Skinelle utworzyło trzy kompleksy specjalnie ułożone dla danej grupy wiekowej. Zapoznając się z ulotką dotyczącą składu oraz sposobu przyjmowania preparatu odkryłam, że w suplemencie zawarte są podstawowe wtaminy odpowiedzialne za prawidłową gospodarkę skóry oraz organizmu.
W Skinelle 25+ jest zawarte:
- superberry 4000 (antyoksydant pochodzenia owocowego)
- witamina A
- witamina E
- witamina B2 ( wspomaga ochronę DNA)
- Biotyna ( witamina z grupy B, nazywana witamina B7 lub witamina H) - bierze udział w procesie przemiany komórkowej.
Następnie przekalkowałam ulotkę z wyższej rangi wiekowej czyli 35+ :
Odkryłam, że tu również zawarte są wszystkie witaminy z wcześniejszego suplementu, plus jeszcze te, które działają na innym etapie elastyczności, trwałości czy też odnawialności komórek skóry. Znalazłam tam między innymi:
- kwas hialuronowy ( zapobiegający wysuszaniu skóry, oraz wspomaga zatrzymywanie wody w komórkach)
- olej z nasion ogórecznika lekrskiego ( zawarty jest tam między innymi kwas gamma- linolenowy, który pomaga utrzymać prawidłową struktórę skóry)
Została nam jeszcze jedna paczuszka Skinelle 45+. Tam cała formuła została wzbogacona o dużo więcej witamin oraz bio-wspomagaczy urody. W skład wchodzą:
- ekstrakt z jagód ACAI (czyli brazylijskich jagód)
- koenzym Q10
- kwas hialuronowy
- witamina A
- witamina E
- witamina B2
- witamina B6
- biotyna
Kapsułki są powlekane, a tym samym łatwe do połknięcia. Niestety nie wstawiłam zdjęć, ponieważ mój kapryśny laptop nie chce dziś ich wgrać.
Po dłuższym przyjmowaniu suplementu moje paznkcie, które wcześniej były w fatalnym stanie, zaczęły się regenerować. Twarde, mocne i bez rozdwajania się. Poprawiły się również moje włosy. Są bardziej błyszczące i miękkie. No i oczywiście przy rozczesywaniu znajduję ich coraz mniej na szczotce. Jak zapewne czytaliście moje wześniejsze posty to wiecie, że mam skórę potrądzikową z bliznami i przebarwieniami. Po stosowaniu Skinelle bruzdy na buzi troszeczkę się zmniejszyły i rozjaśniły. Są teraz na prawdę mało widoczne!
Szczerze mówiąc ja zawsze byłam uprzedzona do jakich kolwiek
suplementów, nie wierząc w ich działanie. I chyba do tej pory mam do
nich całkowity dystans, natomiast Skinelle mogę świadomie polecić. Myślę, że w niedalekim czasie sama przejdę się do apteki i kupie kolejną porcję młodości w kapsułce :)
Cena takiego preparatu wynosi ok. 30zł, więc wydaje mi się, że można poświęcić taką kwotę raz na miesiąc.
Uważam, że suplement diety Skinelle zasługuje na ocenę - 6!